Kopanie w skrzynce, jak w sklepie
Nowości i cały katalog można przeglądać jak skrzynkę: przerzucać strzałkami, przeciągnięciem albo klawiaturą. Do każdej używanej płyty przypięta jest karta odsłuchu, do nowej karteczka od sprzedawcy.
Sklep z płytami, w którym każdą używaną płytę słychać, zanim się ją kupi.
Rowek to wymyślony sklep z płytami winylowymi przy Świętym Marcinie w Poznaniu. Strona działa jak sklep stacjonarny: nowości z czwartku stoją w skrzynce do przekopania, płyty grają na gramofonie, a przy każdej używanej jest karta odsłuchu z tym, co słychać na stronie A i B. Do tego katalog z filtrami, kasa z paczkomatami i BLIK, skup kolekcji z kalendarzem, strefa klienta z pieczątkami i listą poszukiwanych płyt, magazyn z poradnikami i panel, w którym sklep zmienia ceny, statusy zamówień i to, co gra na stronie.
To projekt koncepcyjny. Firma Rowek jest wymyślona, ale strona działa naprawdę: możesz ją przeklikać na komputerze, tablecie i telefonie. Formularze nigdzie nie wysyłają danych.
Kupujący używaną płytę boi się, że dostanie trzeszczący egzemplarz, a zdjęcie niczego nie pokaże.
Przy każdej używanej płycie karta odsłuchu: kto słuchał, kiedy, co słychać na stronie A i B, stan płyty i okładki osobno. Mapa trzasków pokazuje, gdzie są rysy, a na gramofonie trzaski słychać dokładnie w tych miejscach.
Kupujący wie, co dostanie, więc kupuje drożej i rzadziej zwraca.
Sklep z płytami żyje z przeglądania, a siatka miniatur nie oddaje tego, po co ludzie chodzą do sklepu stacjonarnego.
Skrzynka ze sklejki z czwartkową dostawą na stronie głównej i jako widok w katalogu. Płyty przerzuca się strzałkami, przeciągnięciem albo klawiaturą, a polecenia sprzedawców wiszą przy nich jak karteczki na półce.
Odwiedzający zostaje dłużej i ogląda płyty, których nie szukał.
Muzykę trzeba usłyszeć, a fragment w osobnym odtwarzaczu nic nie mówi o płycie.
Gramofon na karcie płyty: kliknięcie utworu rozpędza talerz, ramię opada na właściwe miejsce płyty i jedzie po rowku. Na stronie demonstracyjnej muzykę gra przeglądarka, w prawdziwym sklepie fragmenty płyt.
Odsłuch staje się powodem, żeby zostać na stronie, a nie dodatkiem, którego nikt nie klika.
Używane płyty są w jednym egzemplarzu i sprzedają się też na Allegro. Łatwo sprzedać tę samą płytę dwa razy.
Wspólny magazyn ze sklepem na Allegro. W panelu przy każdej płycie przełącznik Allegro, cena zmieniana w jednym miejscu i dziennik synchronizacji. Sprzedana płyta znika z katalogu.
Sklep sprzedaje w dwóch miejscach, a obsługuje jedno.
Sklep z drugiej ręki potrzebuje towaru, a ludzie z kolekcją na strychu odkładają telefon na kiedyś.
Skup z kalkulatorem w formie kwitu: liczba płyt, gatunki, pochodzenie, stan i okładki dają wycenę od ręki. Pod spodem kalendarz z wolnymi terminami: przyjazd po płyty, wycena w sklepie albo kurier.
Zamiast obietnicy telefonu sklep dostaje umówiony termin z opisem kolekcji.
Stali klienci polują na konkretne płyty i nie chcą codziennie sprawdzać strony.
Strefa klienta z logowaniem kodem z maila: lista poszukiwanych płyt z dopasowaniami z katalogu, karta z pieczątkami, śledzenie zamówień, zapisane płyty i rezerwacje.
Klient dostaje powód, żeby wracać, a sklep wie, czego szukają jego klienci.
Nowości i cały katalog można przeglądać jak skrzynkę: przerzucać strzałkami, przeciągnięciem albo klawiaturą. Do każdej używanej płyty przypięta jest karta odsłuchu, do nowej karteczka od sprzedawcy.
Kliknij utwór: talerz się rozpędza, ramię opada na właściwe miejsce płyty i jedzie po rowku. Przerwy między utworami widać na płycie, a trzaski z karty odsłuchu słychać tam, gdzie je zaznaczyliśmy.
Okładka z wysuwaną płytą, tył okładki i naklejka. Stan płyty i okładki osobno, metka z ceną, odłożenie w sklepie na 48 godzin i informacja, że ten sam egzemplarz jest na Allegro.
Gatunek, stan, cena, dekada, format, polskie wydania i rarytasy. Trzy widoki: okładki, lista i skrzynka. Każde ustawienie zapisuje się w adresie, więc link do jazzu do 100 zł da się komuś wysłać.
Dane, dostawa z wyszukiwarką paczkomatów, płatność i kod rabatowy na jednej stronie. Podsumowanie wygląda jak paragon, a po zamówieniu klient widzi śledzenie przesyłki.
Kwit wyceny liczy się na bieżąco. Pod spodem kalendarz z wolnymi terminami: przyjazd po płyty, wycena w sklepie albo kurier na koszt sklepu, z plikiem do kalendarza po potwierdzeniu.
Logowanie kodem z maila. Karta z pieczątkami, śledzenie zamówień, zapisane płyty, rezerwacje i lista „Poluję na” z dopasowaniami z katalogu.
Status zamówienia zmieniony w panelu od razu widzi klient. Przy każdej płycie cena i wystawienie na Allegro, do tego synchronizacja z dziennikiem zmian. Płytę tygodnia i to, co gra w sklepie, zmienia się bez programisty.
Pomiar Google Lighthouse strony głównej projektu, październik 2026. Strona główna waży 569 KB razem ze zdjęciami i fontami. Wynik może się różnić o kilka punktów przy każdym pomiarze. Sprawdź sam w PageSpeed Insights
Razem od … zł netto
Ceny z naszego kalkulatora. Dokładną kwotę zobaczysz po dobraniu podstron, tekstów i dodatków.
Policz taką stronęOpowiedz nam o swojej firmie. Konkretną wycenę dostaniesz w 48 godzin.
Wyceń stronę